Dziś dzień pizzy! I z tegoż właśnie powodu, po krótkim zastanowieniu, doszłam do wniosku, że… wcale nie mam ochoty na pizzę. To coś jak z Sylwestrem. Nadchodzi i koniecznie trzeba mieć ochotę się szampańsko bawić. W związku z tym, że zwykle nie mam ochoty na rzeczy, które dyktuje “ludzki” kalendarz, to wybieram sobie dowolny dzień pizzy i dowolny dzień na szampańską zabawę. 😜 Gdyby Wam się jednak tej pizzy akurat teraz zachciało, to zostawiam przepis. Lubię ją. Jest prosta, nieprzekombinowana, tania i zawsze się udaje. Mieści się nawet w kategorii “zdrowe” o ile nie szkodzą Ci drożdże. Drożdże goszczą w moim domu rzadko, kiedyś wcale. Od kiedy pozbyliśmy się przygód z przerośniętą candidą, raz na jakiś czas możemy sobie na nie pozwolić.

Składniki  (na 1 okrągły blat o średnicy 30 cm, wysokość ciasta ok 1,5 cm., lub 2 cieniutkie blaty):
mąka gryczana ((niepalona lub mielona drobno gryka) – 1 szklanka)
drożdże (świeże, ok. 20g )
sól (szczypta)
syrop klonowy (1 łyżka)
ciepła woda ( ok 3/4 szklanki)
ulubione dodatki na pizzę (dowolnie)

Wykonanie:
drożdże rozpuść w 1/2 szklanki ciepłej (nie gorącej!) wody (mieszaj drewnianą łyżką), dodaj syrop, dosyp 2 łyżki mąki gryczanej i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Resztę mąki gryczanej przesyp do miski, dodaj sól i zaczyn drożdżowy oraz wodę. Wymieszaj ciasto łyżką (jest dość płynne, ma konsystencję gęstej śmietany) i pozostaw w cieple aż do podwojenia objętości. Następnie wylej gęste ciasto na blaszkę ( u mnie okrągła o średnicy 30 cm), rozłóż dokładnie (ciasto oczywiście opadnie) i daj mu jeszcze chwilę by ruszyło znów w górę. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i zwiększ temperaturę do 200 (najlepszy jest piekarnik z nawilżaniem, jesli nie masz takowego, wstaw do pieca foremkę z wodą, jest mniejsze prawdopodobieństwo, że blat pizzowy popęka). Mniej więcej po kwadransie możesz wyjąć placek z pieca (powinien mieć wysokość ok 1,5 cm) i obłożyć ulubionymi składnikami na pizzę.
Ulubione składniki mojego syna NIE obejmują sosu pomidorowego ani sera (za mokre, miękkie i za ciągnące 😉 ), dlatego część pizzy “młodzieżowej” okraszam grzybami, papryką, posiekaną drobno cebulą, bazylią i czosnkiem. Na “rodzicielskiej części” kładę zazwyczaj domowy sos pomidorowy, duszonego pora, oliwki, czosnek i wszystkie warzywa na jakie mam ochotę.
Pizzę ze składnikami trzeba ponownie zapiec w piekarniku.

Smacznego!

Uściski od Matki Smako 😍

7 thoughts on “PIZZA BEZGLUTENOWA najprostsza!”

    1. Ewo, moja rodzina lubi taki lekko podprażony na patelni lub surowy, cięty cieniutko. Wedle gustu. Jeśli użyjesz surowego czosnku będzie on bardziej wyrazisty. Pozdrawiam serdecznie!

  1. dzień dobry,
    Mieszkamy w kawalerce, nie mamy piekarnika.
    Czy robiła Pani kiedyś alternatywę dla pizzy z piekarnika, która wyszłaby równie dobra?
    Pozdrawiam, Joanna

    1. Niestety nie. Dysponując kuchenką i patelnią robiłabym raczej coś na kształt dosy i nadziewała dowolnie. Przepis w pierwszej części Smakoterapii. Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.