Kasza jaglana to baza dla wielu bardzo wartościowych i odżywczych dań, dlatego przepis na jej przygotowanie zamieszczam osobno. Jeśli tylko masz dostęp do kasz ekologicznych ( we wszystkich eko sklepach w dużych miastach, lub online) skorzystaj! Kasza jaglana, jako jedyna wśród zbóż ma odczyn zasadowy, czyli nie zakwasza organizmu. Podnosi jego odporność. Może mieć działanie osuszające, zwłaszcza jeśli zostanie przygotowana w poniższy sposób (wyprażenie przed gotowaniem). Doskonale nadaje się na pożywienie dla maluchów (m.in. wspomaga wzrost). Powinniśmy po nią sięgać podczas infekcji (ma działanie odtoksyczniające, przeciwgrzybicze, jest pomocna przy leczeniu niestrawności i biegunek. Ale do rzeczy. Polecam gotowanie kaszy jaglanej w większej ilości (można ją przechowywać około trzech dni w lodówce) i włączenie do codziennego jadłospisu.
Kasza 250g
Wrzątek
Naczynie do gotowania kaszy (najlepiej emaliowane)
Przepis:
Kaszę upraż na sucho w garnku, często potrząsając, aż do momentu kiedy zacznie ładnie pachnieć (uwaga – łatwo się przypala!), następnie przelej ją niewielką ilością wrzątku, przepłucz i odlej wodę. Do odsączonej kaszy nalej wrzątku (ok dwa razy więcej niż kaszy) i postaw na minimalnym ogniu pod przykryciem, tak by wody parowało jak najmniej. Od tej pory kaszy nie należy już mieszać. Może się okazać, że wody jest jednak za mało, należy wówczas dolać nieco wrzątku i gotować dalej jw.
Tak ugotowana kasza jest sypka i nadaje się do innych dań niż kasza ugotowana z nieco większą ilością wody, ktora byłaby zdecydowanie bardziej kleista. Warto ją przygotować w taki sposób zwłaszcza jesienią i zimą, ponieważ jej działanie na organizm będzie nieco inne (ogrzewające i osuszające). Dzieciom bardzo małym można podawać kaszę w postaci kleiku, czyli raczej rozgotowaną. Jest wówczas lżej strawna.
kasza jaglana

czerpane z praktycznych nauk Ani Krasuckiej 🙂

Ps. Jeśli lubisz kaszę na pewno znajdziesz na tym blogu kilka smakowitych przepisów, które przypadną Ci do gustu. Jeśli ciężko ci się do niej przekonać lub też chcesz w ciekawej postaci zaserwować ją dziecku, wypróbuj koniecznie placki z kaszy jaglanej (przepis), z dodatkiem dyni (przepis), również w wersji wytrawnej (przepis)  oraz wielozbożowej (przepis) lub racuchy (przepis).
Smacznego!
🙂

 

113 thoughts on “Kasza jaglana – info”

  1. Witam, czy namacza Pani kasze przed gotowaniem? Wiem ze proces gotowania zaczyna Pani od prazenia suchych ziaren, ale w wielu miejscach widzialam informacje, ze wszelkie ziarna powinno sie namaczac, zeby po ugotowaniu wszystkie skaldniki odzywcze byly dla nas bardziej dostepne. Czy tak tez byloby z kasza jaglana? Zasatanawialm sie wiec czy mozna by namoczyc kasze, zostawic do wysuszenia, a pozniej prazyc i gotowac.
    Pozdrawiam serdecznie.

  2. Witam serdecznie w czym przechowuje Pani juz ugotowana kasze jaglana zeby nie zwilgotniała? (czy przykrywa ją Pani czymś w misce? Zapytanie mam jeszcze odnośnie garnków emaliowanych, jakiej firmy Pani używa i poleca bo Olkusz juz coraz trudniej kupić. Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz.

    1. Joanno, przechowuję w garnuszku w którym gotuję (najczęściej emalia lub ceramika). Pod przykryciem (zwykła pokrywka). Nie jestem przywiązana do żadnej z firm produkującej garnuszki. Byle dobrej jakości.
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

  3. Nigdy nie byłam przekonana do kasy jaglanej, ale teraz powoli wprowadzam ją do swojego menu. Bardzo wiele ciekawych informacji. Będę zaglądać.

  4. Może komus się przyda ten przepis. A więc odkryłam coś ciekawego. Jaglanka z ksylitolem. Trzeba ugotować kaszę wg przepisu Matki Smakoterapii 🙂 i pozostawić (albo nie, ale ja tak zrobiłam) kaszę w lodówce na jeden dzień. Schłodzoną wyjąć, włożyć do pucharka (no np…) i posypać trochę ksylitolem. Smak jest moim zdaniem ciekawy i jest to smaczne. Próbowałam już wersji z dodtakiem jagód lesnych i truskawek, ale polecam zbadać tę opcję.

  5. Dzięki Tobie mam co jeść (kasza stoi teraz w lodówce, ponieważ ugotowałam 250 g i mogłam zapełnić słoik tym co zostało z jednego posiłku) 🙂 Dużo frajdy sprawia przygotowywanie takiej kaszy, w lodówce można zapewnić sobie bazę do zdrowych deserów, przekąsek itp. bez gotowania.

  6. Czy zboża poddane fermentacji (np kasza jaglana moczona na noc) posiada mniejszy IG niż gotowana tradycyjne? Dziękuję

    1. Oliwio,
      nie wiem czy ktoś zrobił tego typu badania. Na razie powszechna jest opinia, że moczone, a szczególnie długo moczone (fermentowane) zboża zawsze są lżej strawne, mniejszy jest problem z lektynami i kwasem fitynowym. Dlatego są polecane szczególnie dla osób z problemami jelitowymi/trawiennymi/z przyswajaniem itd. Uściski ślę! Jeśli się natknę na wątek IG – napiszę. 🙂

  7. Dobry wieczór !Czy kasza jaglana jest odpowiednia dla osoby chorej na colitis ulcerosa ?Czytałam własnie tutaj w Pani blogu ,o dobroczynnych własciwosciach jaglanki prażonej ,a następnie gotowanej we wrzątku i zainteresowało mnie to bardzo .Danuta

  8. Chetnie z pania JMJ nawiaze kontakt, bo widze, ze jest pani dietetykiem, czyli kims kogo chyba potrzebuje, a z uwagi emigracji nie mam kontaktu. Jakos nie wierze we wlasciwe do mnie podejscie amerykanskich zywieniowcow, ktorzy beda mi diete ustawiac wg ich standardow. To dlatego tez bardziej odpowiadaja mi polskie blogi kulinarne niz te po angielsku, bo polskie bardziej odpowiadaja moim kubkom smakowym, nawet jezeli skladniki dalekie sa od tradycyjnych.
    Poza tym obie mamy problemy z tarczyca i obie uwielbiamy Mistrza i Malgorzate, wiec moze jakas nic porozumienia sie utworzy. Gdyby byla pani skonna na kontakt prywatny, prosze dac znac jak mozemy to zorganizowac.
    pozdrawiam
    Ania

  9. Dorotko Kochana, organizm uzależnia się od glutenu bardzo. Trudno gluten odstawić. Jeśli masz wielką ochotę na kluseczki to zazwyczaj lekarze kojarzą z rozrostem Candida w jelicie. Wszystko co Ci mówi organizm to informacje o Twoim stanie zdrowia, tylko trzeba trafić na takiego lekarza który potrafi te “potrzeby” interpretować.
    Skrobię ciężko zastąpić. Ostatnio uzywam do klejenia głównie mielonego lnu złocistego. 🙂 Gryka nie klei!
    Kasza i inne produkty “zawiera śladowe ilosci glutenu” to kasza bez certyfikatu o bezglutenowości. Dostają ją TYLKO towary produkowane oddzielnie. Jeśli w fabryce przetwarza się np również kaszę jeczmienną to automatycznie produkt jest oznaczany jako niebezpieczny. Nie wiem na jakim poziomie (nie)tolerancji glutenu jest Twój syn. Ja kupuję TYLKO eko kaszę, przeglądam ją, gotuję i płuczę więc nie mam obaw. 🙂
    ps. Jak ona mogła Ci zgnić?? Przecież jest sucha… Moze sposób przechowywania?
    Uściski!
    :)))))

  10. Ukazała się taka informacja ale bez szczegółow…. Osobiście radzę oprzeć się na zindywidualizowanej diecie opracowanej specjalnie dla Ciebie przez lekarza z wiedzą z zakresu TMC. 🙂

  11. czy ja wiem… ja od ponad dwóch lat jestem totalnie uzależniona od k.jaglanej – wcinam ją przynajmniej kilka razy w tygodniu (pod postacią śniadań, chleba, majonezu, jako dodatek obiadowy, baza do sałatek) i jednocześnie od dobrych 10 lat choruję na Hashimoto – nie wydaje mi się, aby czuła się gorzej… a badam się regularnie co kwartał 🙂

    ale z ciekawości zagłębię się w temat 🙂

  12. Ugotowałam kaszę jaglaną w większej ilości wody, podobnie jak makaron. Wysypałam na sito idobrze spłukałam wod.Po odsączeniu kasza jest sypka. Czy nie traci swych właściwaści przez taki sposób gotowania?

  13. Wlasnie przeczytalam, ze nadmierne spozywanie kaszy jaglanej moze prowadzic do problemow z tarczyca. Podobno powinno sie ja z tego powodu spozywac w malych ilosciach lub nie za czesto. Problem w tym, ze nikt nie pisze jak ilosc lub czestotliwosc spozycia jest bezpieczna. Troche mnie to niepokoi bo w mlodosci mialam problemy z tarczyca (cysty, ktore na szczescie nie przeistoczyly sie w guzy). Czy ktos na ten temat wie wiecej? Prosze o informacje lub linki :=))
    Ania

  14. Matko Smakoterapio! Twojego bloga przeglądam już od tygodnia. Dopiero dzisiaj jednak odważyłam się ugotować kaszę jaglaną. Z duszą na ramieniu, przyznam, bo ani ja, ani moje dziewczyny, za kaszami nie przepadamy. A musimy zacząć, bo młodsza pociecha alergiczna się okazała. Wszystkim smakowało, bez soli i innych dodatków. Poszłam za ciosem i zrobiłam placki z dyni. Ja się w nich zakochałam, maleństwo alergiczne lubi, a starszą córę mam nadzieję kiedyś przekonać. Dziękuję za tego bloga, naprawdę z całego serca. Jest światełko w tunelu dla byłych śmieciożerców 🙂

  15. WItam,

    czy kaszę jaglaną z dodatkami (np. na słodko) można podawać dziecku chorującemu na cukrzyce?
    A samą kaszę?

    dziękuję

  16. A gdzie Matka Smakoterapia zaopatruje się w kaszę? Potrzebuję kupić większą ilość i szukam sprawdzonego źródła (do tej pory kupowałam w Rossmannie, ale ostatnio nie było), kasza mi się kończy i zaczynam się stresować. Bo ja już bez kaszy nie umiem żyć…:) pozdrawiam

  17. Dzień dobry, czy może Pani rozwiną temat mrożonek? Jeszcze nie spotkałam się z negatywną opinią na ich temat, więc chętnie dowiedziałabym się więcej.

  18. Dzień dobry, czy może Pani rozwinąć temat “Broń boże mrożonki”? Bo z każdej strony słychać tylko o ich dobroczynnym działaniu i na żadne kontrowersje się do tej pory nie natknęłam, więc temat mnie zaciekawił.

  19. mam problem z tą kaszą. Czy na sypko ma znaczyć każde ziarenko oddzielnie czy do wyparowania wody? Jak woda wyparuje to te ziarna mam bardzo posklejane. Powinnam podlać wodą w czasie gotowania? Gotuję na najmniejszym ogniu jaki mogę uzyskać z małego palnika. Przy okazji dołączam do zachwyconych Twoim blogiem.

  20. Blog jest powalajacy na kolana.Niesamowita i smakowita cala jego zawartosc 🙂 🙂 🙂

    Trafilam szukajac sposobow na kasze jaglana, ktora od mca jakos instynktownie zaczelam jesc.Zrobilam juz placki wg znalezionego tu przepisu( jaglanka, ciecierzyca, skrobie zmieniaczana, siemie, sezam i czarnuszka) byly pyszne ale choc dlugo je prazylam, w srodku byly nieco mokre..czyzby siemie tu zawinilo?:-)

    Chce zapytac, jakiego producenta jaglanka jest najlepsza? Mialam jak na razie tylko Sante.

    I mam jeszcze jedno pytanie…ale z zupelnie innej beczki…Czym pielegnujesz swoje niezwykle wlosy???Sa cudowne.Naprawde.Ogladalam teledysk do piesni Nagila Hava( znam ja, wieeele lat temu tez ja spiewalam bardzo lubie hebrajskie klimaty) i tam zwrocilam tez uwage na Twoje wlosy- sa absolutnie zjawiskowe.
    Pozdrawiam- piekna kobieto z pasja ! 🙂

    catty_ie

  21. Znalazłam przepis na brownie z kaszy jaglanej i nie jestem pewna czy ugotować ją według tego przepisu czy zwyczajnie?

  22. Na początku chciałabym napisać, że Pani blog jest cudowny. Pewnie mało oryginalny komplement, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy 🙂 Mam mały problem z gotowaniem kaszy jaglanej. Za każdym razem przywiera mi ona do garnka i się przypala. Próbowałam już różnych sposobów gotowania, ale nagle mnie olśniło, że może to być wina garnka. Byłabym wdzięczna gdyby Pani bądź któraś z czytelniczek mogłaby polecić mi jakiś garnek do gotowania kaszy. Pozdrawiam

  23. Proszę mi odpowiedzieć , wszędzie jest napisane żeby kasze gotować w garnkach emaliowanych, prażyć, itp.. ja gotuję wszystkie kasze w parowarze. Wlewam kasze z wrzątkiem do plastikowej miseczki i samo napęcznieje. Czy taki sposób jest mniej zdrowy od prażenia i gotowania w garnku?

  24. Witam serdecznie,
    mam pytanie technicznej natury dot. zakupu kaszy jaglanej bez śladowych ilości glutenu. Mój dwuletni synek jest na diecie bezglutenowej (był też na bez mlecznej ale już je w małych ilościach). Jadł już kaszę jaglaną z radością ale od chwili gdy doczytałam iż zawiera śladowe ilości glutenu przestałam mu ją podawać. Zwiedzałam też kasze w sklepach eko/bio. Są … ale na żadnym opakowaniu nie doczytałam się że “zawiera śladowe ilości glutenu” ale reż nie znalazłam znaczka że jest bezglutenowa. I teraz nie wiem jaką kupować żeby mieć 100% pewność. Raz jak mały dostał całą miseczkę kaszy jaglanej Sante to miał reakcje alergiczną czyli ta ilość nie jest śladowa ;( tego glutenu musi być sporo.
    Raz też się pokusiłam i kupiłam taką w sklepie eko to mi spleśniała przed upływem terminu ważności, co bardzo mnie wkurzyło … i od tej pory kupuję Sante ale jednocześnie Mały nie może jej jeść.
    A teraz pytanie JAKĄ KUPOWAĆ? Nie chodzi mi o markę tylko o to czy musi mieć znaczek bezglutenowy jeśli nie ma napisu że “zawiera/nie zawiera śladowych ilości glutenu”.

    Będę wdzięczna za odp.

    p.s. Jesteś dla mnie inspiracją do radykalnych zmian w diecie. Poza tym że synek na nietolerancje (gluten, fruktoza i sama nie wiem co jeszcze) to ja mam Hashimoto a przy tej chorobie nie wolno jeść glutenu, nabiału o słodyczach nie wspomnę 🙂
    Kocham makarony z durum i myślałam że nie dam rady a jednak dałam. Ale nie jest łatwo … często mam wrażenie że nie wiem co mam zjeść i z rozpaczą poszukuję w lodówce czegoś DOBREGO. A tu tylko światło wydaje się dobre 😉 Czytałam Twojego posta to mamy, której córeczka nie chce jeść warzyw i ja się czuję ja ta dziewczynka. Całe życie słodycze, makarony, kluseczki, pierożki … a teraz nic. Do czasu odkrycia Twojego bloga i tego co robisz dzięki kaszy jaglanej. DZIĘKI!!!
    A przy okazji czy z Twoich przepisów mogę mogę kukurydzianą (np. naleśniki/placki) zastąpić czymś innym (skrobie i szczególnie kukurydza nie są wskazane przy hashoimoto). Może gryczana mąka?

    Dzięki
    Dorota

  25. A ja mam inny problem staram się gotować wg 5p ale słabo mi to wychodzi ponieważ prowadzę pizzerię i tam także jem a jak wracam do domu poprostu nie zawsze mi się chce cokolwiek gotować jestem zła na siebie że czasami karmię dzieci niewiadomo czym. Córka ma azs wię dieta musi być restrykcyjna, jestem za słaba i cały czas ustępuję małej w jedzeniu ona wymusza na mnie i daję jej jakieś bezgluty gotowe chleb czy inne rzeczy. Co zrobić mam rzucić pracę ale jak? gotowanie zajmuje sporo czasu a ja nie mam czasu na nic .

  26. Kaszka jaglana jest do kupienia w niemieckich sklepach. Szukać proszę np czegoś takiego jak Bio-Getreidebrei Feine Hirse. Nie zawiera cukru, choć jest w niej dodatek ryżu. W porównaniu z polskimi kaszkami dla dzieci-ulepkami słodkimi nie do uwierzenia (zawsze mnie zastanawia jak to się dzieje, że niby bez cukru a takie słodkie) ta kaszka jest bardzo neutralna w smaku. Moja się tym objada. Według producenta można podawać chyba po 4tym miesiącu. Pewnie nie jest to tak czysty produkt jak zrobiony samodzielnie w domu, ale u nas się sprawdził. Nie wiem co na to iw 😉

  27. Ugotowałam . Wreszcie . Przedtem nie płukałam kaszy jaglanej przed gotowaniem z powodu nieposiadania wystarczająco gęstego sitka . A teraz wyprażyłam i przepłukałam wrzątkiem i muszę przyznać , że to jest zupełnie inna kasza jaglana . W smaku czuć to prażenie i dzięki temu jest po prostu pyszna :). Dotąd miałam nieco inny sposób na jaglaną , a mianowicie po ugotowaniu ugniatałam ją w miseczce , a na drugi dzień tą kaszową masę kroiłam w kostkę i odsmażałam na oleju kokosowym z dodatkiem chili lub curry i sosu sojowego , od którego jestem chyba uzależniona (ziemia-metal-woda:). Też jest smaczna . Praktykuję Twoje Iw przepisy od niedawna i jestem pod wrażeniem . Nie zawsze udaje mi się zachować porządek pięciu przemian , ale trening czyni mistrza , więc się nie poddaję . Mamy tylko jedno zdrowie , więc bardzo warto .
    Pozdrawiam cieplutko , świeżo rozgrzana jaglaną wg Twojego przepisu :))

  28. :DDDD – to na początek.
    Ogromne słowa uznania za pomysłowość, cierpliwość zarówno do kuchni jak i ludzi piszących.
    Upiekłam chlebek – (ja to nazywam pieczywo, wg Pani inspiracji. Oczywiście ja tez jestem “odkrywcą kulinarnym”, dlatego nie trzymam się dokładnie przepisów :D. Do Tego pieczywka dodałam zamiast soku owocowego, zbliżoną objętość zmiksowanych b. dojrzałych, soczystych owoców. Mamy na nie sezon i można mieć za każdym razem nieco odmienny smak. Ja próbowałam ze śliwką, gruszką, winogronem, jabłkiem, myślę, że każdy owoc spisze się tu doskonale. Dodałam również wówczas troszkę, goździków, cynamonu, kardamonu i gałki. W wersji pikantnej dodałam czosnek, cebulę, ostrą papryczkę b. drobno pokrojoną. Mąkę gryczaną zastępowałam z amarantusa w części. Każdy z tych pomysłów sprawdził się. Świetnie smakuje sam, pełen aromatu, z pastą z suszonych owoców, czy na wytrwanie z ziołami prosto z własnej doniczki. Nie trzeba też martwić się, że zestarzeje się, jest za smaczny :D. Doskonale też spisuje się w podróży, właśnie jutro wybieram się i będę miała pod ręką, głód mi nie straszny.
    Pozdrawiam Bożena W.

  29. Dziękuję bardzo! :))))

    Proporcje idealne nie istnieją, to tak jak z gotowaniem ryżu. Niby powinno się udać: 1 szklanka wody na 2,5 szklanki ryżu ale wszystko zależy od wielu czynników, łącznie ze stopniem wysuszenia kaszy… 😉 Proszę się nie przejmować. Zmniejszyć ilość wody i ewentualnie dolewać w razie potrzeby (wrzątek).
    Uściski!
    Iw
    :)))

  30. Witam serdecznie,
    Dzisiaj ugotowałam kasze wg Pani przepisu, chyba jednak zrobiłam błąd bo nie wyszła sypka,,,i chyba wiem dlaczego,,,proporcje wody do kaszy: jeśli daje kasze 1 kubek to dodając wody 2 razy więcej, mam dodać 2 kubki wody czy 3? Ja dodałam 3 i chyba tu popełniłam błąd.
    Poza tym uwielbiam ten blog odkryłam go w tamtym tygodniu, pomimo ze kasza gości u nas już od roku. Od półtora roku zwracam szcegóolną uwage na jedzenie, małymi kroczkami naprawde można dużo zmienic w swoim zyciu na lepsze, przede wszystkim pozbyć się złych nawyków żywieniowych:) Tyle przepisów nie znałam i nawet bym nie pomyślała ze tak wiele smakowitości można zrobić z kaszy. Coś mi się wydaje, że dzieci będą zdrowe w tym roku szkolnym i przedszkolnym bo dzięki Pani przepisom całkowicie zmieniam żywienie dzieci,
    Dziękuje i pozdrawiam ciepło.

  31. Witam,

    mam pytanie: czy jak w kaszy zalegnie się mul jest ona jeszcze do odratowania tak powyjmuje się wszystkie zbitki pajeczakowe czy cała torebka do wywalenia?

  32. Cudowna strona 🙂 Już ją poleciłam… Wreszcie mogę zrobić świetne przetwory i do tego zdrowe i moi rodzice – diabetycy też skorzystają… Szkoda, że nie było jej 20 lat temu, kiedy mó syn z ostrą skazą białkową marzył w przeszkolu o makaronie z serem… Super i dziękuję. AgaL

  33. Aga, dzieci są mądre! Mój syn tez wcina cuda, potem mu się znudzą i zjada kaszę saute. 🙂
    A kiedy mu się znudzi saute znów woli coś innego. 🙂
    Uściski!
    :)))

  34. Kaszę jaglaną wg Pani przepisu gotuję już od dłuższego czasu i dopiero niedawno odkryłam, że mój synek uwielbia taką zupełnie bez niczego, najlepiej świeżo ugotowaną 🙂 właśnie dziś przestał jeść naleśniki jaglane z syropkiem i dorwał się do samej kaszy 🙂 nie rozumiem zupełnie dlaczego, ale on woli samą kaszę 🙂 Bardzo dziękuje Pani za przepis (w sumie to za wszystkie przepisy:) i pozdrawiam!! Agnieszka