No tak…
Zrobienie zupy pho bez wołowiny to kompletne szaleństwo! 😉
Cóż, skoro dla niektórych to właśnie jedzenie wołowiny raczej nim jest…
Czemuż byśmy się mieli pozbawiać takich kulinarnych ekspedycji?
Voila.
Moja wersja.
Składniki:
zamiast wołowiny grzyby shitake (suszone całe kapelusze) 😉
grzyby “uszy kota” (suszone)
marchew
por
kapusta pekińska
kiełki fasoli mung
dymka
chili
imbir świeży
anyż w gwiazdkach
cynamon (pałeczki)
świeża kolendra
cytryna
sos rybny (opcjonalnie, nie dla wegan ;-))
sos sojowy
sól pieprz
czosnek
sezam
olej sezamowy
Wykonanie:
Grzyby namocz dzień wcześniej, najlepiej na noc.
Następnie gotuj je  w dużej ilości wody z dodatkiem czosnku w łupinach (4 ząbki), korzenia imbiru (ok.4cm), 2 gwiazdek anyżu i pałeczki cynamonu. Dorzuć też marchew (może być w całości, pokroisz po ugotowaniu). Kiedy grzyby i marchew będą już miękkie, wrzuć pokrojoną dość drobno kapustę pekińską i makaron sojowy lub ryżowy. Po chwili dodaj sos rybny, sos sojowy, dopraw do smaku solą i pierzem, świeżym pokrojonym w plasterki chili. Skrop olejem sezamowym, wlej sok z 1 cytryny.
Włóż do miseczek kiełki i zalej zupą (możesz też ugotować osobno makaron i dodać go do zupy na talerzu zamiast gotować go w zupie, tzn. tak powinno się robić ale ja nie słucham ;-)). Posyp dymką, kolendrą i prażonym sezamem.
Gotowe.
🙂
Smacznego!
Ciao!

0 thoughts on “ZUPA PHO? MOJA WEGAŃSKA ODPOWIEDŹ. ;-)”

  1. Spróbujcie konieczcie. Do pho można jeszcze podać w osobnej miseczce czosnek pokrojony w plasterki i zalany dobrym octem, np jabłkowym. Taki marynowany czosnek wrzuca się wraz z zalewą w dowolnej ilości do zupy. Mrrrr. Wielbię! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.