Dzisiejsze drugie śniadanie na zmówienie Malucha.
Gofry w wersji bezglutenowej i bezmlecznej.
Wersja bezjajeczna jest również możliwa.
Oczywście ciasto bezglutenowe nie jest tak puchate ja z białej mąki (tfu ;-)).
Jest nieco twardsze, ale wyrośnięte i apetyczne.
 Małemu smakuje.
🙂
Składniki (na 3 szt):
mąka kukurydziana (3 płaskie łyżki)
maka ryżowa (3 płaskie łyżki)
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia eko (bezglutenowy)
jajo (lub łyżka skrobi kukurydzianej + łyżka wody)
łyżeczka ksylitolu (lub cukru, bądź stewia – odrobina na czubku noża)
szlachetna oliwa słonecznikowa (1 łyżka)
masło klarowane (lub oliwa)
woda lub mleko ryżowe (2 łyżki)
Wykonanie:
Mąki, jajo (ewentualnie skrobię) wrzuć do miseczki, dodaj ksylitol lub inny słodzik, proszek do pieczenia, olej, wodę lub mleczko i zmiksuj do konsystencji gęstej, lejącej się z łyżki śmietany.
Przygotuj gofrownicę, natłuść ją dokładnie masłem klarowanym lub olejem, wlej ciasto prawie po brzeg formy.
Upiecz na bardziej lub mniej „twardo” (u nas powodzenie mają chrupiące).
😉
Podawaj z czym lubisz.
Polecam z syropem daktylowym (idealny dla dzieci)
oraz z dżemem bez cukru (wiśniowy powyżej).
Smacznego!
🙂

0 thoughts on “GOFRY BEZGLUTENOWE :-)”

  1. Aktualnie nie jadamy jaj, ale… kto wie, może coś się wymyśli. 😉 Dżemy bez cukru chyba gdzieś tu się już błąkają po blogu. Zapraszam do wyszukiwarki w prawym górnym rogu. 🙂 Ciao! :*

  2. 🙂 Mąka gryczana + mleko ryżowe + żółtka i ciut proszku do pieczenia. Do tego na końcu noża my dajemy kurkumę. Wmieszać pianę białkową i siup na patelnię.

    I mam takie pytanie jeszcze na kiedyś może? Czy kiedyś, w jakiejś ciepłej przyszłości mogłabyś się podzielić przepisem na dżem bez cukru ale i bez tej stewii sklepowe, znaczy w proszku? Bo ja coś próbuję, i nie bardzo mi wychodzą te dżemy, a bardzo byśmy chcieli…

    Ściskam ciepło.

    Ania

  3. super i pycha – wielkie dzięki!!! U nas jak do tej pory niezastąpione byly takie z mąki gryczanej i z białkiem ubitym na pianę, a żółtkiem wmieszanym osobno – też polecam, puchate są bardzo i też pycha 🙂 Ania

  4. Mniam 🙂 Przez Ciebie musiałam kupić gofrownicę, a teraz nie mam jej gdzie schować. Ale gofry zrobiłam i chwalę przepis, dziecię też chwali. I jest niezmiernie szczęśliwe, bo w końcu dostało słodycze 🙂 On chyba będzie największym fanem Twojego bloga 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.