Upał.
Nie gotuję.
Piekarnik sam piecze a… no dobrze, kaszę ugotuję.
Raz na 3 dni.
😉
Zapraszam na pyszną sałatkę z pieczonych buraczków z kaszą jaglaną, świeżą kolendrą, pachnącą kminem rzymskim i czosnkiem z pyszną oliwą z oliwek.
Częstujcie się!
Składniki:
pieczone buraki (2-3 sztuki)
kasza jaglana (kilka łyzek gotowanej na sypko)
cebula (mała, 1 szt.)
pęczek kolendry
prażone pestki dyni (1/2  szklanki)
czosnek (1 ząbek)
odrobina miodu lub syropu klonowego dla zbalansowania smaku
ocet balsamiczny (2-3 łyżki lub do smaku)
oliwa z oliwek (6-8 łyżek)
kmin rzymski (do smaku, u mnie ok. 1/2 łyżeczki)
sos sojowy tamari (lub sól do smaku)
Wykonanie:
Buraki upiecz w szklanym zamkniętym naczyniu (ok. 1 – 1. 1/2 godz. w temperaturze 175 stopni) najlepiej dzień wcześniej. Zakładam że kaszę jaglaną masz ugotowaną na stale. 😉
Buraki obierz i pokrój w kostkę. Cebulkę i kolendrę posiekaj.
Wymieszaj wszystkie składniki (prócz pestek dyni) z pokrojonymi warzywami. Odstaw do “przegryzienia się” smaków.
Posyp całość prażonymi pestkami dyni.
Gotowe!
🙂
Smacznego!
Ciao!

0 thoughts on “SAŁATKA Z KASZĄ JAGLANĄ I BURAKAMI”

  1. Przed chwilą wciągnęłam michę tej obłędnej sałatki. Zamiast kolendry posiekałam nać pietruszki. Już w trakcie robienia pachniała obłędnie ale smak mnie po prostu powalił. Na Andrzejki robię większą ilość. Goście padną z zachwytu.Twoja strona jest moją kulinarną Mekką.

  2. ja nie miałam kolendry, więc użyłam to co miałam 😉 czyli świeże oregano. Też wyszła wyśmienita 🙂 Tylko jak dla mnie to trochę mała porcja wyszła 😉 muszę powiększyć następnym razem

  3. Wszystkie pochwały jakie dziś zebrałam na spotkaniu ze znajomymi przekazuje na Pani ręce 🙂 Sałatka to strzał w dziesiątkę. Pozdrawiam i dziękuję za inspirację. To kolejny przepis który okazał się również “naszymi smakami”.

  4. Sałatka jest genialna! Ostatnio zrobiłam ją na przyjęcie urodzinowe Syna – wszyscy byli zachwyceni, a moja Mama “zamówiła ją u mnie” na swoją imprezę imieninową 🙂

  5. Już uzupełniłam. 175 stopni, dowolna miękkość (wedle gustu więc warto je nakłuwać i sprawdzać czy są już wystarczająco miękkie (lub odpowiednio twarde dla nas 😉 )
    Uściski!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.