To opinia Młodego Smakosza Ketchupów,
niezwykle wybrednego.
Skoro dochodzi do procederu pożerania zawartości słoiczka PALCEM, 
zakładam ze mówi prawdę.
😉
Co prawda kilka dni, 
jak prawdziwa Włoska Mamma nad passata di pomodoro,
 trzeba nad tym smakołykiem, z miłością, spędzić…
Zapraszam, 
naprawdę warto.
🙂
Składniki:
pomidory, najlepiej mięsiste, z małą ilością wody (ilość pomidorów, która po pokrojeniu, wypełni wraz z warzywami duży, pięciolitrowy garnek)
marchew (2 szt.)
seler (1/2 szt.)
pietruszka biała (1szt.)
cebula (5 szt.)
czosnek (3 ząbki lub do smaku)
ksylitol (1/2 -3/4 szklanki, do smaku – nie jest niezbędny jesli pomidory i jabłka są wystarczająco słodkie)
lubczyk świeży (kilak gałązek, w całości)
jabłko (1 szt.)
papryka ostra (1łyżeczka, można pominąć)
goździk (1 szt.)
cynamon (1/2 łyżeczki)
ziele angielskie (w ziarnach, 1łyżeczka)
pieprz czerwony (lub inny, 1 łyżeczka, w ziarnach)
jałowiec (w ziarnach, 1 łyżeczka)
liść lauru (5szt.)
sok z cytryny (1/2 szklanki)
ocet jabłkowy żywy (opcjonalnie, kilka łyżek, do smaku)
sól, najlepiej kamienna (2 łyżeczki lub do smaku)
opcjonalnie:
śliwki (kilka sztuk)
daktyle (ich ilość może nam całkowicie zredukować użycie ksylitolu, wedle gustu)
(uwaga, zmienią kolor na… mniej czerwony! ;)))
Wykonanie:
Pomidory pokrój w grubą kostkę i wrzuć do garnka przekładając je kawałkami pokrojonej cebuli, dużymi kawałkami marchwi, selera, pietruszki i jabłka. Dodaj lubczyk w całości i zioła oraz ksylitol i suszone owoce jeśli lubisz słodszy i bardziej owocowy ketchup. Nie dodawaj cytryny, czosnku i octu (dodasz na końcu całej pracy). Gotuj całość minimum 3 dni, niezbyt długo każdego dnia. Pierwszego dnia do “rozpadnięcia” się pomidorów (ok. 2-3 godziny) a w każdy kolejny dzień tyle by zredukowała się ilość płynu (nasz ketchup będzie naturalnie gęsty).
Jeśli po dwóch dniach uznasz, że płyn zredukował się wystarczająco a warzywa całkowicie rozpadły (twarde korzenne są wystarczająco miękkie) możesz całość przetrzeć przez sito, wyjmując najpierw “lubczykowe chaszcze”, liść laurowy i większe kawałki warzyw korzeniowych.
Następnie przetartą masę połącz z warzywami i czosnkiem, zmiksuj na gładko, dodaj cytrynę, ocet i dopraw do smaku.
PAMIĘTAJCIE.
Przyprawy dozujcie wedle własnego gustu. 
Smakowanie w trakcie, eksperymentowanie, surowo NAKAZANE. 😉
Zagotuj całość. Jeśli trzeba, jeszcze nieco zredukuj. Gorący ketchup przelewaj do słoików (uwaga!!!), zakręć przetartymi spirytusem nakrętkami i trzymaj pod ciepłym kocem do wystygnięcia lub pasteryzuj w piekarniku w temperaturze ok 120 stopni przez 20 minut.
Ufffff.
Pycha!
Ciao!
🙂

45 thoughts on “KETCHUP DOMOWY DOSKONAŁY”

  1. Ketchup wyszedł przepyszny. Przyznam,ze w trakcie trochę powątpiewałam w słuszność mojej pracy. Długo nie pasował mi zapach,chyba przez selera którego średnio lubię… aaaale! Warto było czekać, bo trzeciego dnia,uznałam ze to juz,spróbowałam i klękajcie narody!!! Dziekuje ci złota kobieto za ten przepis! 😘

  2. Świetny przepis.Szukałam po internecie przepis, który pamiętam z dzieciństwa i znalazłam u Ciebie. Zawsze kończy się tak że ląduje w końcu na smakoterapia.pl.

  3. OMG! Już chyba pozamiatane…. 😉
    Dałaś/eś radę?
    Uściski!
    :)))
    ps co to jest “sawi”? jeśli stewia to AWWWWW! Stewia jest duuuuzo słodsza od cukru! 1 łyzeczka stewii to szklanka cukru!

  4. Są różne szkoły. 😉
    We Włoszech najczęściej przykrywa się słoiki grubym kocem by trzymały temperaturę jak najdłuzej. Tak pasteryzacja “na sucho” 😉
    Denkiem do dołu.
    :)))

  5. On jest naprawdę doskonały 🙂 Nie wyszedł mi wprawdzie taki piękny czerwony, ale jest pyszny! Nie dodałam tylko ostrych przypraw, bo to dla dzieci małych 😉
    Pozdrawiam pomidorowo!
    Ola

  6. hej ja tez dzis zrobialam, tzn pierwszy dzien gotowania. Dodalam 1,5 szklanaki sawi i jest mega slodki i ostry pomoz!!!! czy dokupic pomidorw nie wiem c0o robic bo mega slodki a tak mi na nim zalezy :(:??

  7. jak chcesz ketchup, a nie sos pomidorowy, to dodaj na koniec cukier i ocet, a jak chcesz uzyskać płynność sklepową, to użyj blendera – pozdrawiam!

  8. trzymałam na tarasie – udało sie, wyszeł pyszny – jedyna wada – ZA MAŁO – teraz dorobię z podwójnej ilości – czekam tylko na dostawę niepryskanych pomidorków 😉

  9. a to mi gadzina lodówkę zablokuje na 3 dni 🙂

    w domu 22 stopnie, bardzo ciepło nie jest, może balkon by wystarczył, teraz około 15 stopni w cieniu 🙂

  10. Zakochałam sie w twoim keczupku.
    Co prawda już dwa rodzaje wywędrowały do piwniczki ale jeszcze w tym sezonie zaprawowo-twórczym poczynię Twoje dzieło.Dziękuję.

  11. Zrobiłam! W garze dziesięciolitrowym – wyszło 8 słoików 300 ml. Jest rewelacyjny, chociaż trochę ostry mi wyszedł, za dużo papryki sypnęłam 😉 No i skleroza nie boli, po zapasteryzowaniu przypomniałam sobie o occie albo cytrynie 🙂 Więc w sumie nie wiem, czy to keczup, czy sos, ale dziecko było zachwycone i ja też. Najwyżej cytrynę będę dodawać na bieżąco ;)))

  12. no cos mi wyszlo, ale bym rzekla ze to bardziej dobrej jakosci sos pomidorowy lub jakis koncentrat niz keczupek…jakos brakuje mojemu tej idealnej sklepowej gladkosci, plynnosci oraz czerwonego koloru (moj jest bardziej ciemno czerwony podpalany brazem :)).
    Zawekowalam i zobaczymy…jeszcze proby generalnej na glownym inspektorze ds zywieniowych (czyt. corcia) nie bylo, ale mezowi jako zaprawka pod lecho smakowalo :)))
    ps: uwielbiam tego bloga, nie ma drugiego rownajacego sie z nim chociazby w polowie! tak trzymac!

  13. No dobra. Te pomidory co mam na gazie (15kg :)) będą na zwykły przecier. Ale zaraz zamówię u małża nową dostawę i zrobię. A co. Bo moje dziecię bez ketchupu nie przeżyje ;P

  14. Zależy od “gęstości” samych pomidorów, redukcji całej masy itd.
    Kilkanaście malutkich słoiczków (nie ma na nich pojemności, sorry).
    Uściski!
    :))

  15. Czosnek do smaku. Mój ketchup nie miał być czosnkowy. Dodanie na finiszu niewielkiej ilości wystarczyło. 🙂
    Poprawiłam tak by informacja była bez wątpliwości.
    Uściski!
    🙂

  16. Robie….wlasnie wrzucilam wszystkie skladniki (oprocz lubczyku i jalowca -bo brak, moze uda sie jeszcze dokupic) i pyrka sie na malym gazie!
    To moj pierwszy raz, wiec trzymajcie kciki xx

  17. A próbowałaś dodać do tego czerwonej papryki? Mam na zbyciu i nie wiem czy się wkomponuje smakiem i jak się zachowa taka rozciapana papryka. Kiedyś robiłam zupę pomidorową z papryką i była dobra.

  18. no i tym wpisem zachecilas mnie do zrobienia swojego keczupu w tym roku :d
    kupie pomidory i ruszę z masówką (zapewne z modyfikacjami jakimiśtam :p).
    świetny przepis, zresztą jak wszystkie Twoje.
    mam nadzieję kiedyś się załapać na warsztaty.
    ściskam ciepło!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.