No wiem wiem.
Znowu kimchi???
;-))
Cóż ja na to poradzę. 
Apetyt na chrupiący, kiszony, koreański bukiecik warzywny trwa…
Dziś w najczystszej postaci.
Składniki:
kimchi, najlepiej domowe ( przepis
sezam niełuskany (sklepy eko)
szlachetny nierafinowany olej (np słonecznikowy)
Reszta opisu jest zbędna…
Posyp swoja porcyjkę uprażonym na suchej patelni sezamem i skrop olejem.
A teraz już tylko przyjemność smakowania….
Mmmmm…
:)))
Ciao!

0 thoughts on “KIMCHI – SURÓWKA :)”

  1. ja jutro muszę je zrobić Komchi , bo chcę tamte danie i to też

    p.s “Bounty” lodowe – domowe będzie?
    a ta pizza bezglutenowa?Będzie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.