<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: KIMCHI czyli kiszenie po koreańsku ;)	</title>
	<atom:link href="https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/</link>
	<description>zdrowa kuchnia Iwony Zasuwy</description>
	<lastBuildDate>Fri, 17 Jul 2020 07:15:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: kimchilubny		</title>
		<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-22938</link>

		<dc:creator><![CDATA[kimchilubny]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2020 07:15:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://smakoterapia.wordpress.com/2012/02/11/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku#comment-22938</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-8707&quot;&gt;Rukhsaar&lt;/a&gt;.

my zrobiliśmy także z kleikiem ryżowym, bez sosu rybnego (brak produktów) a i bez rzepy, dodaliśmy rzodkiewkę. 
pierwsze po trzech dniach optymalne w smaku do jedzenia drugie zaś po dwóch może temperatura miała wpływ na proces kiszenia. 
 jem codziennie bardzo mi smakuje ciekawe kiedy mnie znudzi :) chyba nie prędko :))]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-8707">Rukhsaar</a>.</p>
<p>my zrobiliśmy także z kleikiem ryżowym, bez sosu rybnego (brak produktów) a i bez rzepy, dodaliśmy rzodkiewkę.<br />
pierwsze po trzech dniach optymalne w smaku do jedzenia drugie zaś po dwóch może temperatura miała wpływ na proces kiszenia.<br />
 jem codziennie bardzo mi smakuje ciekawe kiedy mnie znudzi 🙂 chyba nie prędko :))</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Kiszone warzywa - receptura Małoletniego - Smakoterapia		</title>
		<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-20141</link>

		<dc:creator><![CDATA[Kiszone warzywa - receptura Małoletniego - Smakoterapia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Jan 2019 17:53:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://smakoterapia.wordpress.com/2012/02/11/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku#comment-20141</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] Nasze ulubione domowe kichmi znajdziesz tutaj: Klik! PS 2 Kiszone warzywa: Klik! PS 3 Kiszona kapusta: [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] Nasze ulubione domowe kichmi znajdziesz tutaj: Klik! PS 2 Kiszone warzywa: Klik! PS 3 Kiszona kapusta: [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: KIMCHI - OBIAD WEGAŃSKI ;-) - Smakoterapia		</title>
		<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-18265</link>

		<dc:creator><![CDATA[KIMCHI - OBIAD WEGAŃSKI ;-) - Smakoterapia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Jan 2018 17:07:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://smakoterapia.wordpress.com/2012/02/11/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku#comment-18265</guid>

					<description><![CDATA[[&#8230;] przepis na kimchi [&#8230;]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[&#8230;] przepis na kimchi [&#8230;]</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Rafał		</title>
		<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-8716</link>

		<dc:creator><![CDATA[Rafał]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Apr 2013 09:06:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://smakoterapia.wordpress.com/2012/02/11/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku#comment-8716</guid>

					<description><![CDATA[Zrobiłem kim chi - bardziej tradycyjne niż to tutaj, choć to mnie zaciekawiło. Użyłem mąki ziemniaczanej zamiast ryżowej (Ewidentnie chodzi tu o skrobię) dałem trochę więcej cukru. Tak wiec, odpowiadając na twoje pytanie nie musi być mąka ryżowa ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zrobiłem kim chi &#8211; bardziej tradycyjne niż to tutaj, choć to mnie zaciekawiło. Użyłem mąki ziemniaczanej zamiast ryżowej (Ewidentnie chodzi tu o skrobię) dałem trochę więcej cukru. Tak wiec, odpowiadając na twoje pytanie nie musi być mąka ryżowa 😉</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: admin		</title>
		<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-8715</link>

		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Feb 2013 12:10:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://smakoterapia.wordpress.com/2012/02/11/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku#comment-8715</guid>

					<description><![CDATA[proponuję jeszcze przełożyć z miski do wiaderka lub słoja (tak by warzywa nie były rozłożone płasko jak na talerzu tylko raczej w pionie, dociśnięte własnym cieżarem). :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>proponuję jeszcze przełożyć z miski do wiaderka lub słoja (tak by warzywa nie były rozłożone płasko jak na talerzu tylko raczej w pionie, dociśnięte własnym cieżarem). 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: admin		</title>
		<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-8714</link>

		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Feb 2013 12:08:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://smakoterapia.wordpress.com/2012/02/11/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku#comment-8714</guid>

					<description><![CDATA[Nie mieszamy, trzymamy w cieple przez kilka dni, przykryte ale nie szczelnie a następnie, kiedy chcemy już spowolnić fermentację, wkładamy do lodówki. U nas, każdego dnia widelec ląduje w kimchi a potem w paszczach, wyprobowujemy czy już nam pasuje i czy już warto jeść... niektórym smakuje słodsze, innym zaś mocno ukiszone (kwaśne). Pozdrawiam! :)))]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie mieszamy, trzymamy w cieple przez kilka dni, przykryte ale nie szczelnie a następnie, kiedy chcemy już spowolnić fermentację, wkładamy do lodówki. U nas, każdego dnia widelec ląduje w kimchi a potem w paszczach, wyprobowujemy czy już nam pasuje i czy już warto jeść&#8230; niektórym smakuje słodsze, innym zaś mocno ukiszone (kwaśne). Pozdrawiam! :)))</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: admin		</title>
		<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-8713</link>

		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Feb 2013 12:05:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://smakoterapia.wordpress.com/2012/02/11/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku#comment-8713</guid>

					<description><![CDATA[Dziękuję Dorko. Papryka owszem, ale tylko w płatkach. :) Spróbuj z kapusty włoskiej, ciekawe jak będzie smakować... Zrobiłam też z bok - choy. Było pyszne. Pozdrawiam! :)))]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję Dorko. Papryka owszem, ale tylko w płatkach. 🙂 Spróbuj z kapusty włoskiej, ciekawe jak będzie smakować&#8230; Zrobiłam też z bok &#8211; choy. Było pyszne. Pozdrawiam! :)))</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dorka		</title>
		<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-8712</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dorka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Feb 2013 13:47:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://smakoterapia.wordpress.com/2012/02/11/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku#comment-8712</guid>

					<description><![CDATA[Zrobiłam - to jest naprawdę pyszne. Czy w Twoim kimchi widzę paprykę? Zastanawiam się jak by wyszło z mieszanką kapusty pekińskiej i włoskiej?&lt;br /&gt;Pozdrawiam i dziękuje za wspaniały przepis.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zrobiłam &#8211; to jest naprawdę pyszne. Czy w Twoim kimchi widzę paprykę? Zastanawiam się jak by wyszło z mieszanką kapusty pekińskiej i włoskiej?<br />Pozdrawiam i dziękuje za wspaniały przepis.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Meidalan		</title>
		<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-8711</link>

		<dc:creator><![CDATA[Meidalan]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Feb 2013 20:22:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://smakoterapia.wordpress.com/2012/02/11/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku#comment-8711</guid>

					<description><![CDATA[Ok, przygotowałam wszystko prawie w 100% zgodnie z przepisem, warzywa leżą w plastikowej misce (ledwo się zmieściły:) i teraz będą pytanka: Przykryć miskę? Owinąć folią? Wstawić do lodówki czy lepiej zostawić na wierzchu w kuchni? I czy te 5 dni to czas lodówkowy czy pozalodówkowy? I czy w międzyczasie należy mieszać zawartość? Pozdrawiam :))]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ok, przygotowałam wszystko prawie w 100% zgodnie z przepisem, warzywa leżą w plastikowej misce (ledwo się zmieściły:) i teraz będą pytanka: Przykryć miskę? Owinąć folią? Wstawić do lodówki czy lepiej zostawić na wierzchu w kuchni? I czy te 5 dni to czas lodówkowy czy pozalodówkowy? I czy w międzyczasie należy mieszać zawartość? Pozdrawiam :))</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: admin		</title>
		<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-8710</link>

		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Jan 2013 14:22:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://smakoterapia.wordpress.com/2012/02/11/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku#comment-8710</guid>

					<description><![CDATA[Sos rybny kupiłam w sklepie z orientalną żywnością. :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sos rybny kupiłam w sklepie z orientalną żywnością. 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Kwiat Paproci		</title>
		<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-8709</link>

		<dc:creator><![CDATA[Kwiat Paproci]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Jan 2013 10:51:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://smakoterapia.wordpress.com/2012/02/11/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku#comment-8709</guid>

					<description><![CDATA[Gdzie kupujecie sos rybny?? Mąka ryżowa jest w sklepach dla bezglutenowców.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdzie kupujecie sos rybny?? Mąka ryżowa jest w sklepach dla bezglutenowców.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: admin		</title>
		<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-8708</link>

		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Dec 2012 18:07:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://smakoterapia.wordpress.com/2012/02/11/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku#comment-8708</guid>

					<description><![CDATA[Z kleikiem nie mam doświadczeń. ;) A z mąki ryżowej wychodzi bardzo gęsty sos. Ale myślę że to nie ma większego znaczenia. Zapach przejdzie w kiszonkowy i będzie trochę cuchnąć. ;) Podobnie nasza kapusta kiszona śmierdzi dla Portugalczyka. ;)&lt;br /&gt;Do tego że ostre dojdzie jeszcze kwaśne, cudownie sfermentowane  i zdrowo ukiszone. ;) Wielbię! Uściski ślę! :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z kleikiem nie mam doświadczeń. 😉 A z mąki ryżowej wychodzi bardzo gęsty sos. Ale myślę że to nie ma większego znaczenia. Zapach przejdzie w kiszonkowy i będzie trochę cuchnąć. 😉 Podobnie nasza kapusta kiszona śmierdzi dla Portugalczyka. 😉<br />Do tego że ostre dojdzie jeszcze kwaśne, cudownie sfermentowane  i zdrowo ukiszone. 😉 Wielbię! Uściski ślę! 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Rukhsaar		</title>
		<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-8707</link>

		<dc:creator><![CDATA[Rukhsaar]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Dec 2012 17:54:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://smakoterapia.wordpress.com/2012/02/11/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku#comment-8707</guid>

					<description><![CDATA[Dzisiaj zrobiłam pierwszy raz kimchi według Twojego przepisu.  :) Zamiast mąki ryżowej, której nigdzie nie znalazłam, użyłam kleiku bobovity. Hmm... zapach sosu z lekka odstręczający (pewnie za sprawą sosu rybnego). Mam nadzieję, że w trakcie kiszenia troszkę ten zapach się zmniejszy. &lt;br /&gt;Jaką gęstość powinien mieć sos do kimchi, bo ja użyłam proporcji takie jak podałaś w przepisie (2 szklanki wody, 1/2 szklanki kleiku ryżowego, 1/2 szklanki cukru, 1/2 szklanki sosu rybnego)?. Mnie wyszedł mało gęsty, możliwe że przez ten kleik.&lt;br /&gt;Wreszcie po zakończeniu mieszania wszystkich warzyw i sosu, nie mogłam się powstrzymać i spróbowałam. Wyszło pioruńsko ostre  : D]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj zrobiłam pierwszy raz kimchi według Twojego przepisu.  🙂 Zamiast mąki ryżowej, której nigdzie nie znalazłam, użyłam kleiku bobovity. Hmm&#8230; zapach sosu z lekka odstręczający (pewnie za sprawą sosu rybnego). Mam nadzieję, że w trakcie kiszenia troszkę ten zapach się zmniejszy. <br />Jaką gęstość powinien mieć sos do kimchi, bo ja użyłam proporcji takie jak podałaś w przepisie (2 szklanki wody, 1/2 szklanki kleiku ryżowego, 1/2 szklanki cukru, 1/2 szklanki sosu rybnego)?. Mnie wyszedł mało gęsty, możliwe że przez ten kleik.<br />Wreszcie po zakończeniu mieszania wszystkich warzyw i sosu, nie mogłam się powstrzymać i spróbowałam. Wyszło pioruńsko ostre  : D</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: admin		</title>
		<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-8706</link>

		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Sep 2012 07:11:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://smakoterapia.wordpress.com/2012/02/11/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku#comment-8706</guid>

					<description><![CDATA[I co wyszło??? :)))) uściski! :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>I co wyszło??? :)))) uściski! 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Unknown		</title>
		<link>https://www.smakoterapia.pl/2012/02/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku/#comment-8705</link>

		<dc:creator><![CDATA[Unknown]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Sep 2012 21:17:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://smakoterapia.wordpress.com/2012/02/11/kimchi-czyli-kiszenie-po-koreansku#comment-8705</guid>

					<description><![CDATA[No nic, zrobiłam z białej kapusty, zobacze co wyjdzie a nast.razem na pewno zrobię z pekińskiej :-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No nic, zrobiłam z białej kapusty, zobacze co wyjdzie a nast.razem na pewno zrobię z pekińskiej 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
