Warto przeczytać
czyli książki, które mogą zmienić Twoją kuchnię a może nawet i Twoje życie.
Ten spis z oczywistych powodów będzie zawsze otwarty, tak jak otwarta na treści jest głowa autorki bloga:

1. Paul Pitchford „Odżywianie dla zdrowia”
2. T. Colin Campbell „Nowoczesne zasady odżywiania. Przełomowe badanie wpływu żywienia na zdrowie.”
3. Barbara Temelie „Poczuj się dobrze ze swoim ciałem”
4. Barbara Temelie „Odżywianie według pięciu przemian” oraz inne książki autorki
5. Bożena Żak – Cyran ” Odżywiaj dziecko w zgodzie z naturą”
6. Bożena Żak – Cyran „Jedz i żyj zgodnie z porami roku” oraz inne książki autorki
7. Udo Pollmer ” Smacznego. Chorzy z powodu zdrowego jedzenia”
8. Fritz – Albert  Popp „Przekaz jedzenia czyli co nas odżywia”
9. Ewa Dąbrowska „Przywracać zdrowie żywieniem”
10.  William Davis „Pszeniczny brzuch”
11. David Servan – Schreiber „Antyrak”
cdn…

18 komentarzy o “Smakoterapia poleca książki”

  1. Dodałabym jeszcze „Pięć Przemian w kuchni wegetariańskiej” Anny Czelej – ta zainspirowała mnie by zacząć na poważnie gotować w taki sposób 🙂

  2. Paul Pitchford: uwielbiam. Świetna książka. Nie do wszystkich tytułów mam dostęp, ale faktycznie większość z nich mogę polecić z czystym sumieniem.

  3. Niedawno przeczytalam ksiazke „Pokonaj alergie” Bozeny Kropki. Bardzo polecam wszystkim mamom, ktore szukaja informacji na temat zywienia dzieci z alergiamii, nie tylko pokarmowymi.Swietne zrodlo informacji na temat min. diety bezglutenowej, bezcukrowej I bezmlecznej.Dopiero ta ksiazka uzmyslowila mi jak wiele bledow popelnialam I jak w latwy sposob mozna to naprawic. Serdecznie polecam.

  4. Ja polecam „Dietę bez pszenicy” Williama Davisa. Kontrowersyjna to książka i baaaardzo ciekawa. Pozdrawiam i dziękuję za wspaniałe przepisy. Anjewel

  5. „Metoda Dr Gersona” – wg mnie obowiązkowa lektura dla wszystkich osób, które cierpią na choroby cywilizacyjne, szczególnie powstałe na skutek „gorącej wilgoci”.

  6. Książki Anny Czelej nie polecam zdecydowanie. Kupiłam w początkach mojej znajomości z TMC i bardzo się zawiodłam. Praktycznie każdy przepis opiera się na dodaniu mąki pszennej albo mleka/śmietany w przemianie drzewa. Poza tym autorka ma trochę rygorystyczne podejście do gotowania – jeśli zapomnimy coś dodać albo dodamy za mało, to obowiązkowo musimy obracać wszystkie pięć przemian po raz kolejny, żeby błąd naprawić. Inaczej niemalże pozostaje potrawę skierować do kosza… Znacznie bardziej polecam książki Barbary Kuligowskiej-Dudek – „Gotowanie według Pięciu Przemian” i „Odchudzanie według Pięciu Przemian”. Przepisy nie tylko dla wegetarian, chociaż większość bezmięsna, mleko i jego prztwory występują bardzo rzadko, podobnie mąka, cukier wcale – zamiast niego suszone owoce, miód. Jest konkretny wstęp o pięciu przemianach i nastawienie na radość z gotowania – autorka wyraźnie pisze, żeby nie wpadać w panikę, kiedy się coś pomyli, bo to szkodzi bardziej niż jedzenie gotowane w niewłaściwej kolejności 🙂

  7. asaszan na tym właśnie polega pięć przemian – KOLEJNOŚĆ!!!! Telimelle i Ciesielska o tym też piszą, Czelej rygorystyczna? poczytaj Ciesielską 😉

  8. No właśnie Matko Smakoterapio 🙂 Kiedy będzie Twoja książka Liczyłam na to, że na gwiazdkę będę mogła podarować ją swojej mamie 🙁

  9. Ja też czekam na tą książkę! Chciałabym podarować ją mamie i cioci (nie korzystają z internetu ze względu na wiek, a są świadome wpływu odżywania na zdrowie). A tutaj super przepisy są i CHOLERNIE KREATYWNE I SMAKOWITE JEDZONKO wychodzi :)) Autorka to prawdziwy geniusz nie tylko kuchni, ale i przekazu wiedzy, bo każdy czytelnik gotujący zwykłe obiady może te przepisy zrealizować ! Może jakoś można by pomóc w składaniu tekstu/całości, promocji coby doprowadzić do publikacji itp?? Pozdrawiam serdecznie, Jola

  10. Od lat gotuje z ksiazki Johna Robbinsa „May All Be Fed”. Nie wiem, czy zostala przetlumaczona i czy wogole byla wznowiona i jest dostepna – ale jezeli komus wpadnie w rece to niech nie wypuszcza 🙂 bardzo polecam. Kuchnia weganska.
    Ania z Australii

  11. Dzien dobry! Moja 10-miesieczna coreczke karmie piersia, ale to niestety nie wystarcza. Dlatego musialam rozszerzyc diete o inne produkty. Powiem szczerze, ze uleglam modzie karmienia jedzeniem ze sloiczkow, ale zupelnie nie wiem co innego moglabym jej zaproponowac. Probowalam karmic ja zblendowanymi warzywami i owocami, niestety nie chce tego jesc. Czym powinnam ja karmic? Jak przygotowywac jedzenie, zeby chciala je zjadac?
    Nigdy nie podalam jej mleka modyfikowanego (nie wiem czy slusznie, ale zaniepokoil mnie tluszcz palmowy w skladzie mleka) ani zadnych kaszek mleczno-ryzowych, ktore powinny nazywac sie cukrowo-mleczno-ryzowe!
    Bede wdzieczna za Pani odpowiedz.
    Pozdrawiam

    1. Bożeno, ja jestem zwolenniczką rozszerzania diety bardzo indywidualnie. Wspaniale, ze zdecydowałaś się nie używać „gotowców”. Jesli zdobędziesz dobrej jakości składniki, sama mozesz dziecku ugotować i zmielić posiłki zbliżone w smaku do tych słoiczkowych. Polecam bardzo dobrego pediatrę który Was świadomie przeprowadzi przez bezpieczne dla Twojej córeczki rozszerzanie diety. Zapraszam mailowo: smakoterapia@wp.pl. Uściski! Rośnijcie zdrowo! 😀

  12. Jeśli mogę dodać, swoje 4 grosze to Paul Pitchford: „Podstawy żywienia i dietoterapia” – skarbnica wiedzy, polecam książkę też „Zdrowie zaczyna się od jedzenia” rodzeństwo Hartwigów, „Dieta bez mleka i glutenu ” Barbara Kuligowska-Dudek. Obecnie czekam jak przeczytam te co mam, ale myślę już o zakupie „Jaglany detoks” Zaremby i „Polski przewodnik paleo ” WIerzbickiej. Tylko zastanawiam się, czy jest sens, bo tu jest „Wszystko” co potrzeba. Dziękuję i pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *