w opracowaniu, cdn.

AGAR AGAR

naturalny zastępnik odzwierzęcej żelatyny, bezsmakowy środek żelujący pozyskiwany z krasnorostów. Rozpuszcza się w wodzie w temperaturze ok 100 stopni, tężeje już 40-50 stopniach. Ponownie podgrzany rozpuszcza się i nie traci właściwości żelujących dzięki czemu w razie pomyłki w kuchni można do podgrzać i ewentualnie zmienić nieudane proporcje. 

DAKTYLE 

(suszone owoce)

Doskonale zastępują cukier (ciasta, przetwory, słodkości dla dzieci).

Idealne źródło witaminy A,C B1, B2, PP, potasu, żelaza, fosforu, magnezu. Wg naukowców zapobiegają miażdżycy, nie powodują wzrostu poziomu cukru we krwi (u zdrowych osób), obniżają poziom cholesterolu. Zawierają salicylany działające jak aspiryna. Mają właściwości przeciwzapalne, przeciwbólowe i przeciwzakrzepowe.

KAROB

(mączka chleba świętojańskiego) 
Zastępnik kakao, często wymieniany jako jeden z najzdrowszych produktów żywnościowych.
W przeciwieństwie do kakao nie zawiera uzależniającej kofeiny, teobrominy oraz kwasu szczawianowego hamującego wchłanianie wapnia. 
Warto się do niego przekonać. Jest znakomitym źródłem białka, żelaza, magnezu, wapnia, węglowodanów i fosforu. Idealny dla dzieci, matek karmiących, kobiet w ciąży, rekonwalescentów i wszystkich którzy cenią własne zdrowie. Obniża poziom cholesterolu, poprawia trawienie, używany w leczeniu alergii, grypy, kaszlu, anemii, osteoporozy, działa przeciwzakrzepowo, przeciwalergicznie, antywirusowo i antyseptycznie.
KSYLITOL

zastępnik cukru, tzw. cukier brzozowy, choć wygląda identycznie jak znany wszystkim cukier, na tym podobieństwa obu tych substancji się kończą. Ksylitol ma działanie przeciwpróchnicze, pomaga w leczeniu zakażeń jamy ustnej, przy katarze (zmniejsza ilość zapaleń ucha, infekcji zatok) , w leczeniu candidy, przeciwdziała występowaniu Helicobacter pyroli, posiada niski indeks glikemiczny, jest polecany dla diabetyków. Zmniejsza łaknienie cukru i idealnie go zastępuje. Występuje w przyrodzie, w niewielkich ilościach w niektórych owocach i warzywach. Najczęściej pozyskiwany jest z brzozy (fiński ksylitol). Ludzki organizm produkuje 15 g ksylitolu na dobę. 
Ksylitol zaczyna się wprowadzać do menu stopniowo, zaczynając od 1/2 łyżeczki (u dzieci powyżej 3 r.ż).

OLEJ KOKOSOWY 

może zawierać nawet 98% nasyconych kwasów tłuszczowych a nie przyczynia się do wzrostu poziomu cholesterolu a tym samym zmian miażdżycowych, do przyrostu tkanki tłuszczowej a wręcz przeciwnie, wspomaga w odchudzaniu, działa leczniczo. Buduje odporność organizmu, używany w leczeniu astmy, osteoporozy, osłabienia odporności, przeziębienia, kaszlu, chorób trawienia, niedoborów witamin. 
STEWIA

(Stevia rebaudiana) 
To niezwykła roślina zielona o bardzo słodkich liściach. Dostępna w Polsce w postaci rośliny doniczkowej, w postaci zielonego proszku, białego proszku bądź kropli. Stewia jest od 250 do 450 razy słodsza od cukru. 1 łyżeczka stewii = szklanka cukru! Polecana dla diabetyków, odchudzających się (0 kalorii!) i wszystkich którzy nie chcą rezygnować ze smaku słodkiego a zależy im na własnym zdrowiu. Nie powoduje próchnicy i nie fermentuje. Ma charakterystyczny posmak (gorzkawy) który nie wszystkim odpowiada. Idealnie sprawdza się łączona z innymi słodzikami (z daktylami, ksylitolem, syropami i miodami).

cdn…

24 komentarzy o “Słowniczek czyli co jest czym”

  1. Chciałabym podpytać o ksylitol… Dlaczego jest polecany dopiero powyżej 3 r.ż.? Właśnie miałam zamiar wprowadzić go mojej 2,5 letniej córeczce? Za wcześnie?

  2. ja daję mojej 2,5 letniej córce i nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych. Na jakimś opakowaniu wyczytałam, żeby nie dawać więcej niż 3 łyżeczki bo może mieć działanie przeczyszczające. U nas jeśli dajemy to jest to i tak ok 1 łyżeczki (na dobę w dodatku) więc żadnych niepokojących objawów nie było.
    No właśnie – może ktoś wie dlaczego jest takie ograniczenie?

  3. Myślę że dlatego że jest to zabezpieczenie producenta. Duża ilość ksylitolu jednorazowo bez przyzwyczajenia stopniowego organizmu może prowadzić do biegunek które w przypadku małych dzieci bywają po prostu groźne. 🙂

  4. olej kokosowy buduje odporność, jest używany w leczeniu przeziębienia. czy aby podbudować odporność dziecka dawać mu go do picia czy w inny sposób?

    pozdrawiam

  5. Witam,
    szykuję się do zrobienia soków: malinowych i z czarnej porzeczki. Chciałabym zastąpić czymś zwykły biały cukier, ksylitol niestety jest drogi. Jak Pani sądzi czy sprawdzi się suszone liście stewii w przetworach? Jak też z trwałością tych soków? Co Pani poleca?

    PS Zrobiłam pity jaglane wg Pani przepisu, do tego owoce sezonowe – coś pysznego.

    Pozdrawiam

  6. Duzo jest przepisów z olejem kokosowym. Można go dodać do prawie wszystkiego, od ciasteczek po kaszę, koktajl, granolę, czekoladę, czekoladki… 🙂
    Smacznego!

  7. Sama stewia w soku nie odpowiada mi smakiem (lekka goryczka). Proponuję połączyć kilka środków słodzących (ksylitol, stewię, daktyle). WAŻNE: cukier konserwuje. Przetwory bez cukru potrzebują maksymalnej sterylności przy przygotowywaniu, wyparzenia słoików, przetarcia spirytusem zakrętki oraz pasteryzacji np w piekarniku. 🙂
    Nasze udają się co roku.
    Powodzenia!
    :)))

  8. Witam,
    proszę o szczegóły: na 1 kg owoców jakie proporcje Pani poleca? Z daktyli chodzi o przygotowanie miodu daktylowego, a ze stewii liście suszone? Czy w takim przypadku wystarczy wymycie słoiczków w zmywarce, przetarcie nakrętek spirytusem i pasteryzacja w pierkarniku?

    Pozdrawiam

  9. Baaardzo trudne pytanie. Jeśli owoce są słodkie (np ostatnie, maleńkie truskawki, w zasadzie nie ma potrzeby ich słodzić. Wszystko proszę próbować i dozować słodycz do smaku. 🙂 Moje przetwory jeśli bywają za mało słodkie (np musy, kompoty, dosładzam po otwarciu w zależności od gustu domownika (ja w ogóle nie słodzę, synek trochę). Weźmy np maliny: najpierw rozgotujmy w niewielkiej ilości wody daktyle, zmiksujmy, potem dodajemy maliny, na końcu, jeśli masa jest zbyt płynna, dolewamy agar rozpuszczony w niewielkiej ilości wody. Całość zagotowujemy prze około 5 minut (agar żeluje szklankę wody dwiema małymi łyżeczkami na stałą substancję, proszę więc poeksperymentować, bo z kwaśnymi owocami bywa inaczej – nie ścinają się maksymalnie). Tak to już jest… raczej jak w laboratorium niż w aptece… 😉
    Oczywiście możemy gotować owoce przez kilka dni, jak konfitury i wówczas żaden agar nie jest nam potrzebny. 🙂
    Co do słoiczków, powinno to wystarczyć (nie tylko zakrętki ale też nakrętkę słoika by przetarła spirytusem. Mam nadzieję ze pomogłam. Powodzenia! :))))

  10. Witam, dziękuję za odpowiedź.
    Metodą prób i błędów będę próbować. Część soków malinowych zrobię ze stewią, cześć z ksylitolem, część musem daktylowym, oraz połączę wszystkie trzy słodkości i zobaczę co z tego wyjdzie.
    Pani blog inspiruje, krótkie anegdotki do przepisów świetnie pasują, czasami czytajac wprowadzenie mam wrażenie jakbym Panią już długo znała.:)

    Powodzenia w dalszych inspiracjach.

    Pozdrawiam

  11. Dobry pomysł! Daj znać co Wam smakuje i w ogóle jak wieści z frontu. 😉
    Och, cieszę się… może mnie po prostu długo znasz…? 😀
    Całusy!
    :***

  12. Witam, niestety nie znam. Czasami gotując mam podobne spostrzeżenia i komentarze pod swoim adresem, może więc to stąd.:)
    Pozdrawiam

  13. Witam,

    Bardzo przydatny słowniczek. Dla początkujących perfekcyjny. Mam pytanie czy agar można używać do dżemów w słoikach na zimę?

  14. Witaj!
    Jestem zachwycona Twoim blogiem! Chce zrobić torta dla swojego syna wg Twojego przepisu. Jakie agar agar kupić: proszkowane czy w płatkach?
    Pozdrawiam

  15. Im młodszy organizm (i oczywiście ilość spożycia) tym większy efekt dodatkowego „zintensyfikowania” pracy jelit. U 7-latka pojawił się ból brzuszka. U 3-latka może wywołać biegunkę.

  16. Witaj!
    Przede wszystkim muszę podziękować Ci za bloga, jest niesamowity, bardzo wiele można się z niego nauczyć 🙂 Ja przez wiele lat borykałam się z różnymi dolegliwościami (wymioty, biegunki, zaparcia, bóle głowy o straaaaszny katar) i żaden z lekarzy nie wpadł na to, że powodem może być uczulenie na laktozę! Przepisywali mi alertec. Sama musiałam na to wpaść. Teraz od kiedy odstawiłam mleko i wszystkie jego pochodne moje problemy minęły już po paru tygodniach. Niestety mój organizm tak się od tych produktów odzwyczaił, że jeśli zdarzy mi się zjeść choćby odrobinę nabiału to objawy są bardzo silne. Dlatego obawiam się masła klarowanego. Wyczytałam, że jest bezpieczne dla alergików, ale czy na pewno? Domyślam się, że Ty lub Twoje dziecko też nie tolerujecie mleka, ale masła klarowanego często używasz w swoich przepisach, czy mogłabyś trochę o nim opowiedzieć? Nie wywołuje ono u Was żadnych objawów?

  17. witam, a czy możńa poszerzyć listę o inne produkty dostępne w sklepach ze zdrową żywnością? Ostatnio zrobilam wyprawę ( a jestem kompletną ignorantka jak dotąd w tych tematach, niemniej jednak chcialąbym coś zmienić w naszym sposobie żywienia) i trafiłam na takie cuda o któych zastosowaniu nie mam pojęcia. Taka np melasa buraczana – wiem żeburaki dobre na poprawienie anemicznych wyniko, ale czy akurat tego możńa używać? Druga sprawa – jakiś produkt jest dobrym źrólem czegoś, ale w jakich ilościach trzeba go używać – słyszałąm np o sezamie, no ale sezamu kilogramami się nie je? itp. Czy można prosić o taką sciągawke? I co należy w kuchni mieć do przygotowywania codziennych potraw?

  18. Dziękuję za serdeczności! 🙂
    Nie ma produktu bezpiecznego dla wszystkich albo niebezpiecznego dla wszystkich (mówię o naturalnych produktach odżywczych). Dlatego tworzenie listy produktów alergizujących jest trochę „dla każdego i dla nikogo”. Jeśli macie reakcje alergiczne po nabiale to prawdopodobnie są one związane z kazeiną albo laktozą zawartą w nabiale. Masło klarowane to czysty tłuszcz z mleka (najlepiej eko!). U nas nie wywołuje negatywnych reakcji właśnie dlatego że jest pozbawiony kazeiny.
    Uściski!
    🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.